Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2026

Czekać, jak to łatwo powiedzieć... mistrzowska „Odyseja”

Obraz
Co to jest za przepiękna historia! Jaka (niestety), wciąż aktualna… I jak mistrzowsko: opowiedziana, zagrana, wyśpiewana, pokazana. Majstersztyk! „Odyseja” to cud na Scenie Ciśnień wrocławskiego Teatru Muzycznego Capitol. Każda osoba powinna ją obejrzeć. Epos Homera, napisany dwa i pół tysiąca lat temu, jest świeży, a historie ludzi opowiedziane na scenie bolesne, szarpiące duszę. I zrozumiałe, jakby to wszystko wydarzyło się wczoraj, dziś. W centrum wydarzeń jest nie tylko cierpiący, straumatyzowany Odyseusz (w tej roli występujący gościnnie w Capitolu Sambor Dudziński – mistrz drobnych gestów, spojrzeń i gry na instrumencie), ale także Penelopa (Justyna Szafran jest mistrzynią prezentacji zmian w sercu kobiety, zachodzących przez lata czekania na ukochanego mężczyznę). Odyseusz wraca z całkiem wygodnego miejsca, by ocalić siebie samego. Czy ocalenie siebie samej jest pisane także Penelopie? Jarosław Murawski, autor scenicznego tekstu, nie „przepisał” go na współczesny język, wykorzy...

Najwspanialsze baśnie to te „złe”

Obraz
Kto jeszcze nie był, proszę pędzić na ulicę Księcia Witolda. Piekarnia Żywa Kultura dzięki Wrocławskiemu Teatrowi Pantomimy stała się miejscem, w którym z pieca wychodzi ciepły, niczym świeży bochenek, sens zła rozumianego na nowo. Od dłuższego czasu Wrocławski Teatr Pantomimy zaskakuje. Na pewno swoich najdawniejszych widzów, bo coraz częściej używa słów. Te zaskoczenia są coraz bardziej pozytywne. A we współpracy z Marcinem Liberem, głównym piekarzem „Złych baśni”, zaskoczenie osiągnęło swoistą kulminację. Wbrew tytułowi spektaklu – „Złe baśnie” – kulminację dobra. Kanwą „Złych baśni” stały się te napisane przez braci Grimm i zebrane w tomie „Żyli długo i szczęśliwie, póki nie umarli. Nieznane baśnie braci Grimm” w wyborze i przekładzie Elizy Pieciul-Karmińskiej. Marcin Liber, autor adaptacji i reżyser przedstawienia, pisze o nim we wstępie: „Złe baśnie” nie są skierowane do dzieci, ale do byłych dzieci, które chcą wreszcie zrozumieć, czym je „karmiono”. Czym nasiąkły za młodu. To a...