Ciszej i ciszej co dnia
Agata Kucińska jest Osobą, która przytrafia się raz na wiele lat. Na pokolenie? Na czyjeś pojedyncze życie? Jestem bardzo wdzięczna, że jest i że pracuje. Ta artystka teatru lalek (a przecież nie tylko lalkami się zajmuje), jest jedną z najwybitniejszych. Jest wzorcem z Sèvres sztuki aktorskiej. I nie tylko sztuki! Jest wzorcem uważności. Bo bez uważności nie da się tworzyć, można tylko odtwarzać. Życiem jest tworzenie, nie odtwarzanie. Cieszę się, że ta wielka postać sięgnęła po książkę Małgorzaty Halber „Hałas” i użyła jej do stworzenia nadzwyczajnego spektaklu pod tym samym tytułem, składając go z własnymi tekstami. Co tam, stworzenia spektaklu. Przecież aktorka, tkając ludzika, prowadząc go przez ulicę na wiecznie czerwonym świetle, dając mu jego własne, małe i ważne życie, tworzy prawdziwy wszechświat, prawdziwy, cudny mikrokosmos. I każda osoba oglądająca ją (właściwie ich) na maleńkiej scenie, na której zwykle prezentowane są przedstawienia dla małych widzów, tych w wieku, powie...