Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2026

Ciszej i ciszej co dnia

Obraz
Agata Kucińska jest Osobą, która przytrafia się raz na wiele lat. Na pokolenie? Na czyjeś pojedyncze życie? Jestem bardzo wdzięczna, że jest i że pracuje. Ta artystka teatru lalek (a przecież nie tylko lalkami się zajmuje), jest jedną z najwybitniejszych. Jest wzorcem z Sèvres sztuki aktorskiej. I nie tylko sztuki! Jest wzorcem uważności. Bo bez uważności nie da się tworzyć, można tylko odtwarzać. Życiem jest tworzenie, nie odtwarzanie. Cieszę się, że ta wielka postać sięgnęła po książkę Małgorzaty Halber „Hałas” i użyła jej do stworzenia nadzwyczajnego spektaklu pod tym samym tytułem, składając go z własnymi tekstami. Co tam, stworzenia spektaklu. Przecież aktorka, tkając ludzika, prowadząc go przez ulicę na wiecznie czerwonym świetle, dając mu jego własne, małe i ważne życie, tworzy prawdziwy wszechświat, prawdziwy, cudny mikrokosmos. I każda osoba oglądająca ją (właściwie ich) na maleńkiej scenie, na której zwykle prezentowane są przedstawienia dla małych widzów, tych w wieku, powie...

Studium rozpaczy, samotności i nadziei ponad wszystko

Obraz
Na spotkania z marionetką i osobą aktorską idę do „Lalek” nie tyle po zabawę, ile po mądry ogląd świata. Oglądając spektakl „Matei Brunul”, przeznaczony – co ważne, dla widzów powyżej 16. roku życia – nie zawiodłam się. Jest po co odwiedzić „Lalki”. Na Małej Scenie króluje szarość, duszność i strach. Syn Włoszki i Rumuna, marionetkarz Matei (Tomasz Szczygielski), zostaje niesłusznie oskarżony i trafia do koszmarnego obozu pracy. Nawet nie wie, co „złego” zrobił. Jest torturowany, wypada z trzeciego piętra bloku, w którym pracował, traci pamięć. Wciąż cierpi na amnezję, kiedy go wypuszczają. Zaczyna pracować w Państwowym Teatrze Lalek. Jest z nim Bazylek – marionetka (bardzo udana postać zaprojektowana przez Macieja Luścińskiego). Towarzystwo lalki zdaje się być słabą pociechą dla dorosłego człowieka, ale Bazylek pomaga. Można z nim pogadać, a nawet pójść na spacer. Można próbować sięgnąć do głębi duszy marionetki. Czy Bazylek jest jedyną postacią z dawnego świata, zostawionego w oparac...

46. PPA: Niebanalność, kreatywność, wspaniałość!

Obraz
Co to była za przepiękna, dziesięciodniowa prezentacja wachlarza możliwości aktorskiej piosenki, jej użycia, kontekstów, interpretacji! Piosenki oczywiście szeroko rozumianej. Bo twórcy Przeglądu Piosenki Aktorskiej nie ograniczają wyobraźni i nie mieszczą się w ramach. Po prostu w żadnych ramach. 46. Przegląd Piosenki Aktorskiej zakończył się w niedzielę (29 marca) przecudownym koncertem. Nie boję się użyć tego określenia, bo Zofia Sofinka Imiela, laureatka Grand Prix zeszłorocznego Konkursu Aktorskiej Interpretacji Piosenki, była po prostu olśniewająca. Artystka tak zapowiadała koncert „Confluence”: „to nie jest skończona opowieść, lecz podróż: splot korzeni i wpływów, tradycji i eksperymentu, przeszłości i teraźniejszości. Ta historia nie ma końca. Ta historia nieskończenie płynie dalej”. Nadzwyczajnie piękne teksty Sofinki (brawo za mądre spojrzenie na ojczyznę), podane z towarzyszeniem fortepianu, który nie był instrumentem towarzyszącym, ale samym sercem całości, świetny kontraba...