Posty

42. Przegląd Piosenki Aktorskiej – ożywcza kreska bluesa

Obraz
Ciepła, świeża i dająca wytchnienie muzyka w cudownym wykonaniu Mai Kleszcz z zespołem plus przepiękne animacje na żywo Mariusza Wilczyńskiego. Niedzielny, wieczorny koncert w Piekarni - Centrum Sztuk Performatywnych był cudem! Należy dodać, że nie tylko cudem poetycko-muzycznym, ale także wizualnym. Scena zaaranżowana jako przytulne, staroświeckie mieszkanko (w takim stylu być może mieszka Bogdan Loebl, dziś 90-letni poeta, twórca kilkuset bluesów i pieśni pisanych m.in. dla Tadeusza Nalepy, grup Blackout i Breakout) była świetnym tłem dla tekstów pełnych ciepła. Miałam szczęście, bo siedziałam bardzo blisko sceny, tuż za plecami Mariusza Wilczyńskiego, rysującego, malującego swoje przepiękne animacje, które powstawały na żywo, a część animacji została przygotowana wcześniej. Widzieliśmy je na dużym ekranie, nie tylko nie odciągały uwagi od pierwszej damy polskiego bluesa, którą tego wieczoru była Maja Kleszcz, przeciwnie – podkreślały spokój płynący z muzyki i słów. Na ekranie bi...

42. Przegląd Piosenki Aktorskiej – mocne wydarzenie już na starcie

Obraz
Wspaniale móc napisać, że obejrzany spektakl to wielki teatr. Znakomite przedstawienie „Między nogami Leny, czyli zaśnięcie Najświętszej Marii Panny według Michelangela Caravaggia ” otworzyło 42. Przegląd Piosenki Aktorskiej, 18 marca w Teatrze Muzycznym Capitol. Agata Duda-Gracz myśli obrazami Caravaggia, ale nie ożywia ich na scenie. Wysnuwa z nich opowieść o biednym, poszarpanym, bogatym w złe wydarzenia i upokorzenia życiu mistrza, jego ukochanej Leny, prostytutki, która zachodzi z nim w ciążę. To opowieść o czasach, kiedy nieprawomyślność karana była straszną śmiercią, a wielcy tego świata dyktowali geniuszowi warunki pracy tak, że upokorzenie zdawało się być nie do wytrzymania. Kiedyś Agata Duda-Gracz powiedziała mi, że nie lubi podziału na teatr „muzyczny” i dodała, że jaki jeszcze powinien być, „scenograficzny”? Reżyserka – wizjonerka stworzyła w swoim przedstawieniu teatr doskonały. Pełny. Buchający nasyconymi barwami, świetnie dobranymi kostiumami, taką samą muzyką, bardzo...

Zjawiskowy „Cesarz” we wrocławskim Teatrze Muzycznym Capitol

Obraz
Drobiazgowa wręcz wierność literackiemu reportażowi Ryszarda Kapuścińskiego jest gwarancją powstania spektaklu bardzo dobrego. Teatralne dodatki sprawiają, że powstało wybitne przedstawienie. Bywa, że próba wiernego oddania pierwowzoru na scenie kończy się klęską. Jednak „Cesarz” to tekst wybitny, a z rąk Cezarego Studniaka, reżysera i adaptatora, wyszła prawdziwa perła, czy, by przybliżyć całość afrykańskim korzeniom, niezwykle piękny czarny onyks. Spektakl w warstwie fabularnej opowiada dzieje Etiopii za czasów panowania w niej ostatniego cesarza, Hajle Sellasje I, który rządził w tym kraju w latach 1930–1936 i 1941–1974. Z opowieści dworzan o powszechnych donosach, z których składa się życie na dworze, służalczości, strachu bardziej powszechnym, niż wszechobecny w Etiopii głód, absurdalnych wręcz staraniach o dostrzeżenie człowieka przez władcę, będące synonimem istnienia w ogóle, powstał obraz zaskakująco współczesny. Nie byłoby i nie jest trudne dokleić współczesne odniesien...

Czym dla człowieka jest dziś dom? Świetny spektakl we Współczesnym

Obraz
O tym, co definiuje nasze życie, czym w nim są drobiazgi i ważne wydarzenia, opowiada „Wyszedł z domu. Tak zwana komedia” Tadeusza Różewicza. We Wrocławskim Teatrze Współczesnym powstał spektakl mocno osadzony w tym, co jest teraz i dziś. Choć Tadeusz Różewicz, wybitny poeta i dramaturg, napisał tę sztukę przed półwiekiem, bo w 1964 roku, w ogóle się nie zestarzała! W interpretacji Marka Fiedora, reżysera spektaklu, jest świeża i oryginalna. Henryk, mąż i ojciec, głowa rodziny (Mariusz Kiljan jest bardzo przekonujący, choć przecież mogłaby mu przeszkadzać całkowicie obandażowana głowa) pewnego poranka wychodzi z domu i traci pamięć. Poznajemy sytuację z monologu jego żony Ewy (Zina Kerste w znakomitej formie, kiedy się martwi, rozpacza i później cieszy), błagającej wszystkie świętości, by mąż wrócił. Ewa wzywa nawet policję, choć od wyjścia męża nie minęło wiele czasu. Kiedy, dotknięty amnezją, wraca po wypadku, w przypominaniu wszystkiego kluczową rolę odgrywa Ewa, ale pomaga też c...

Listopad z nutami jazzu

Obraz
Jesień nie jest pełna bez Jazztopadu. Przywykliśmy już do tego festiwalu, jest nierozerwalnie związany z jesiennym Wrocławiem i Narodowym Forum Muzyki. Potrwa od 12 do 21 listopada w NFM. Charles Lloyd, świetny saksofonista, otworzy tegoroczny festiwal. Jest jednym z najmilszych naszych gości, znanym z oryginalnego kontaktu z publicznością. Wiele razy był na Jazztopadzie, a piątkowym (12 listopada) występem ze swoim kwartetem otworzy europejską trasę koncertową. W czwartek w Narodowym Forum Muzyki zagrają: Charles Lloyd – saksofon, flet, Gerald Clayton – fortepian, Reuben Rogers – kontrabas, Kendrick Scott – perkusja. Lloyd to niezwykła osobowość muzyczna. Posłuchajcie koniecznie. W sobotę (13 listopada) gościnami Macieja Szabatowskiego będą Kris Davis i Sylvie Courvoisier, z którymi będzie można porozmawiać i posłuchać, co mówią o swojej muzyce. Tego samego dnia zaprezentują premierowy koncert fortepianowy. Od ponad dwóch dekad grają muzykę improwizowaną w Nowym Jorku, są znane z...

Piętnastka: Jazz at Lincoln Center Orchestra, czyli prawdziwe święto

Obraz
  Nie pierwszy raz goszczą we Wrocławiu. Ich koncerty to elegancja, wyobraźnia, perfekcja i wielka muzyczna klasa. Znów przyjeżdżają do Wrocławia, zagrają 19 października w NFM. Jazz at Lincoln Center Orchestra z wybitnym trębaczem Wyntonem Marsalisem to wydarzenie, na które warto czekać. O tym, że NFM to miejsce dla najlepszej muzyki, wiadomo nie od dziś. Jazz at Lincoln Center Orchestra są wszechstronni, grają autorskie kompozycje, utwory napisane na zamówienie Lincoln Center, historyczne kompozycje wielkich artystów, a wśród nich znajdziemy takie nazwiska: Duke Ellington, Count Basie, Fletcher Henderson, Thelonious Monk, Mary Lou Williams, Dizzy Gillespie, Benny Goodman i Charles Mingus. To piętnastu muzyków: solistów oraz członków składów. JLCO rezyduje w Jazz at Lincoln Center od 1988 roku. Jeżdżą po świecie, a dyrygowali nimi gościnnie: Benny Carter, John Lewis, Jimmy Heath, Chico O’Farrill, Ray Santos, Paquito D’Rivera, Jon Faddis, Robert Sadin, David Berger, Gerald Wi...
Obraz
Niech rozbrzmiewa muzyka! Czas na festiwal       56. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego to wyjątkowy czas – święto muzyki, święto muzyków i melomanów. Nasze święto potrwa od 3 do 12 września. Organizuje je Narodowe Forum Muzyki. W tym roku hasłem festiwalowym jest „Przekraczanie granic”. Trudno nie myśleć o tym, co niesie ze sobą ta fraza w czasie pandemii oraz złego czasu na świecie, w Afganistanie i na naszej granicy z Białorusią. W Afganistanie muzyka została zakazana, a to przecież najmniejsze nieszczęście, które dotyka mieszkańców kraju. Istotą muzyki jest przekraczanie granic – tak uważają organizatorzy. I wciąż chcemy je przekraczać, znajdując nowe horyzonty współczucia, bycia w społeczeństwie, tworzenia i wszelkich przejawów życia. „W czasie festiwalu Wratislavia Cantans zjawisko przekraczania granic będzie rozpatrywane z różnych perspektyw. Podczas koncertu inauguracyjnego – z udziałem znakomitej mezzosopranistki Magdaleny...