Posty

„Młody mężczyzna”: Na gorącym styku inności

Obraz
Nie tylko różnica: wieku, poglądów, płci, lecz po prostu to, czym różnią się ludzie, jest w ich spotkaniu niebezpieczeństwem. I szansą na kreację życia, jego nowe otwarcie, z wzajemnym dawaniem sobie dobra, kreatywnością. „Młody mężczyzna” – pierwsza premiera Wrocławskiego Teatru Współczesnego w tym sezonie, jest znakomita. Pełna subtelności, delikatności, intymności, zmysłowa. To zaproszenie do rozmowy z samym/samą sobą i z innymi osobami. A teatralnie to zaproszenie na cały sezon. Bo skoro sezon został tak dobrze otwarty, Współczesny – mam nadzieję – na pewno nie obniży lotów! Annie Ernaux, ubiegłoroczna laureatka Nagrody Nobla w dziedzinie literatury, minipowieść „Le jeune homme” napisała ponad dwadzieścia lat temu. We Francji książka została wydana dopiero przed rokiem, w Polsce jeszcze się nie ukazała. Autorka opisała w niej swoje własne doświadczenia. Romans kobiety w okolicach sześćdziesiątki z mężczyzną młodszym o 30 lat, to niebezpieczny temat. Niebezpieczny także dla widzów, ...

Przyjazny muzyczny dom – bardzo udany Festiwal Wratislavia Cantans

Obraz
Cudowne głosy dzieci i dorosłych, znakomita muzyka instrumentalna, są warte zapamiętania na długo. Nieprzeładowany i spójny program całości sprzyjał głębokiemu zanurzeniu się w świecie koncertów, a także ich uważnemu słuchaniu. 58. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego, zakończony 17 września świetnymi „Żywiołami” w Narodowym Forum Muzyki, był wyjątkowy. Bardzo lubię, kiedy wszystko jest na swoim miejscu i gdy układa się w łagodną całość, „uszytą” tak, że nawet nie widać „szwów”, co pozwala na długie refleksje o wydarzeniu. Tegoroczny festiwal zatytułowany został „Matka Natura”, z inspiracji „Porami roku” Josepha Haydna. W ujęciu Wratislavii Cantans pory roku zmieniły się w pory życia. Nie zabrakło miejsca na dzieje rozumienia natury, związków człowieka z nią i spojrzenie w przyszłość, nie tylko muzyczną. Kosmogonia – wietrzne i ptasie bogactwo dźwięków Miło było gościć we Wrocławiu wyjątkowego artystę – Christopha Eschenbacha, prowadzącego muzyków w c...
Obraz
Matka Natura, czyli Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego 58. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego, potrwa w tym roku od 7 do września, a koncerty odbywać się będą nie tylko we Wrocławiu, ale też w innych dolnośląskich miejscowościach. Na Wratislavię czekam cały rok, to wydarzenie nigdy nie pozostaje bez echa, a zawsze perfekcyjnie zorganizowane wydarzenia na długo pozostają w pamięci melomanów. Założona w 1966 roku przez Andrzeja Markowskiego jako festiwal oratoryjno-kantatowy, Wratislavia Cantans do dziś skupia się przede wszystkim na prezentowaniu piękna ludzkiego głosu. Realizowana przez Narodowe Forum Muzyki we Wrocławiu, jest synonimem najwyższej jakości artystycznej i organizacyjnej. Organizatorzy piszą: „Tytuł tegorocznej edycji – Matka Natura – został zainspirowany Porami roku Josepha Haydna. Podczas festiwalu przyjrzymy się, jak od zarania czasu ludzie rozumieją naturę, odnoszą się do niej i jak postrzegają s...

Czy dla Ciebie to jest OK? Nie, nie jest OK

Obraz
Nigdy nie czułam tak piekielnej bezradności, pisząc o teatrze. Z powodu poczucia, że kiedy siedzę na wygodnym krześle i oglądam spektakl, bardzo blisko, w tej wojnie ktoś ginie. Jakuba Skrzywanka – reżysera, Teatr Polski w podziemiu, Wrocławski Teatr Pantomimy z serca podziwiam. Z całego serca! Za to, że odważnie i uważnie, precyzyjnie, nawet gubiąc się po drodze, mierzą się z tym, co najbardziej aktualne. Za to, że mierzą sami siebie i nas z najtrudniejszymi pytaniami w dzisiejszym świecie. Bo po to jest teatr. Oglądając prolog i kolejne rekonstrukcje wydarzeń w Ukrainie, pomyślałam, że to trochę tak, jakby w obozie koncentracyjnym ginęli ludzie, a w czasie rzeczywistym gdzieś na świecie ktoś robił o tym spektakl. Ale dziś mamy inny świat. Inną wojnę. Inne możliwości reagowania. Inną wiedzę – wszystko jest inne, niż w czasach II wojny światowej. Ale! Poza śmiercią i cierpieniem, bo one wciąż są takie same. To spektakl do długiego myślenia o nim. I, być może, codziennie nowego i świe...

Wielki teatr świata na mimów, muzykę, głos i obraz

Obraz
Napisać, że „Symfonia alpejska. Thriller spirytystyczno-pantomimiczny inspirowany postacią Wandy Rutkiewicz z muzyką Ryszarda Straussa” to wspaniały spektakl, to jakby nic nie napisać. Twórcy zabierają widzów na najwyższe teatralne szczyty świata. W głowie, rękach i sercu Cezarego Tomaszewskiego kryje się bogactwo wyobraźni i umiejętność perfekcyjnego żonglowania formami, stylami oraz całym materiałem. Podziwiam, bo to talent najczystszej wody! Połączył muzykę „Symfonii alpejskiej” Richarda Straussa, dzieło napisane aż na 125 instrumentów, którego początek sięga 1899 roku, z muzyką Britney Spears. Ponoć niektórzy nazywali symfonię Straussa „muzycznym kinem” i może dlatego do „muzycznego teatru” już niedaleko? Symfonia Straussa to ilustracja 11 godzin wspinaczki alpejskiej, a „Symfonia…” Tomaszewskiego ilustruje (czasem karkołomnie), wspinaczkę/bieg/upadki/rzadko kiedy prostą drogę historycznych meandrów. Bo twórcy opowiadają o siedemnastowiecznej Francji, swobodnie przemieszczają się d...

A może da się dogadać...

Obraz
W każdym wieku i w każdej społeczności można znaleźć kompromis i się dogadywać. Tej potrzebnej w życiu umiejętności uczy małych (dużych także!) widzów Wrocławski Teatr Lalek. Zamykająca udany sezon premiera „Głośniej się nie da?” to opowieść przeznaczona dla widzów w wieku 6+. I oni będą się bawić najlepiej, bo tu kluczem i gwarancją dobrej zabawy jest nie tylko oglądanie przedstawienia z wygodnego fotela, ale zaproszenie dzieci do współuczestnictwa w nim – i na scenie, i na widowni. W jaki sposób, nie zdradzę, ale szykujcie się na fajną zabawę! Michał Buszewicz, teatralny twórca nominowany do Paszportów Polityki, a więc już uznany, „Głośniej się nie da?” debiutuje jako piszący i reżyserujący dla dzieci. Bardzo trafnie odpowiada na potrzeby młodego widza. O czym to jest? Mama (znakomita Kamila Chruściel) jest ceramiczką, która właśnie dostała duże zlecenie. Pracując w domu, potrzebuje ciszy. Jej dwójka dzieci: Mika i Dodo (Agata Kucińska i Grzegorz Mazoń), jak to dzieciaki, są zwyczajn...

Apokalipsa? Tak, w duchu radości i wolności

Obraz
Z serca polecam „Trąbkę do słuchania” we Wrocławskim Teatrze Współczesnym. Jakie to jest dobre! Jakie treściwe, karmiące umysł i duszę. I piękne! Autorką jest Leonora Carrington – malarka, pisarka, legenda francuskiego surrealizmu. Na próżno szukać jej „Trąbki…” w bibliotekach i księgarniach. We wrocławskich bibliotekach można znaleźć „Siódmy koń. Opowiadania zebrane” autorstwa Carrington, a o niej samej poczytać w książce „Leonora” Eleny Poniatowskiej. I naprawdę warto, bo nie dość, że burzliwie przyjaźniła się z Maksem Ernstem, wśród jej przyjaciół byli: Salvador Dalí, Marcel Duchamp, Joan Miró, André Breton, Pablo Picasso, to jeszcze sama była utalentowana, ekscentryczna i twórcza. Ale tu nie ma być o czytaniu, tylko o spektaklu, więc biegnę na teatralne tory. Spędzone w teatrze trzy godziny z przerwą mijają, jak jedna chwila. Widz nie jest zmęczony, bo jakże może męczyć oglądanie wspaniałości i tylko może posmutnieć, kiedy spektakl dobiega końca. Gdyby był zupą, poprosiłabym o dok...